Do kary śmierci jeszcze wrócę. Napisać chciałem o czymś innym. Właśnie odszedłem, a w zasadzie odbiegłem od odbiornika telewizyjnego. Wściekły i rozgoryczony. Do bólu. Jak tak można?! Kojarzycie Państwo program „FORUM” w TVP? Chciałem. Naprawdę chciałem ‘to’ obejrzeć. Na spokojnie. Przeanalizować, ocenić, przemyśleć. Debata o polskiej gospodarce, działaniach rządu, Donalda Tuska, Pawlaków i innych Palikotów w tej’że materii. I dobrze mi nawet szło. Byłem cierpliwy, wsłuchany, niemalże spokojny….Aż tu nagle: Homo sovieticus! A jakże-by inaczej?! Nic nie opowiadam. Przytoczę (na tyle, na ile pamiętam):
-”Kryzysowi są winni ci nasi przedsiębiorcy! Nie chcą dawać podwyżek, zapewniają mało miejsc pracy, zabierają całą kasę dla siebie…” [prowadzący].
-”Najbogatsi Polacy, w tym polscy przedsiębiorcy są niebezpieczni dla naszej gospodarki. Nie chcą się zgodzić na [UWAGA] partycypację (sic!), sprzeciwiają się większemu zakresowi podziału wytworzonych dóbr pomiędzy zatrudnianych przez nich [Przedsiębiorców-przyp. W. M.] pracowników.” [Specjalista 1]
-”Przedsiębiorców, dużych rpacodawców i najbogatszych należy obłożyć wyższymi podatkami. Dochód z nich należy redystrybuować pomiędzy biedniejszych.” Specjalista 2
Rozumiecie Państwo?! Tyle głupoty, zidiocenia i kretynizmu w kilkunastominutowym programie?! Zły przedsiębiorca! Całą kasę bierze dla siebie! Zamiast rozdać biednym! Jak można…No właśnie?! Profesorowie, psia wasza mać! Tfu! Uniwersytet Jagielloński?! Politolodzy i ekonomiści?! A gdzie podstawowe prawa rynku i gospodarki? Chyba nie jest tak straszliwie trudną rzeczą wydedukowanie drogi, jaką wyprodukowane dobra pokonują, wzbogacając kolejno i poprawiając warunki bytowania poszczególnych sektorów gospodarczo-społecznych?
Na spokojnie…Tym, którzy nie nadążają za moimi chaotycznie i nerwowo wplecionymi między wiersze myślami, podaję przykład. Wyobraźcie sobie Państwo, że ja-W. Marszał-jestem milionerem. Jan Nowak (osoba zupełnie mi obca) natomiast, prostym, ubogim, lecz niesamowicie uzdolnionym szewcem, u którego zamawiam co roku buty dla mojej żony. Skórzane, porządne, ręcznie robione i cholernie drogie. Kosztują 600zł. Szewc na materiały wyda 300, za robotę weźmie więc drugie tyle (czysta teoria). Ale stać mnie. Mam milion PLN na koncie. Dla owego biedaczyny, te 300 złotych dniówki to kupa kasy.I wyobraźcie sobie Państwo dalej, że w tym roku PODWOIŁEM SWÓJ majątek. Postanowiłem więc sprawić PODWÓJNĄ radość żonie i zamówiłem jej DWIE PARY butów, w 2 różnych kolorach. Składam więc zamówienie u biednego szewca na DWIE PARY butów, szewc kasuje 2 RAZY WIĘCEJ pieniędzy i ma 2 DOBRE DNIÓWKI. Nadążacie Państwo? Przez to, że milioner się bogaci, jego krawiec, pucybut, szewc, sprzątaczka RÓWNIEŻ SIĘ BOGACĄ! To o przedsiębiorców trzeba zadbać! To oni napędzają gospodarkę! To oni wytwarzają dobra, które póżniej w niesterowanym procesie wolnorynkowej wymiany zostają podzielone. Sprawiedliwość, a nie „sprawiedliwości społeczna”.
Tak. Wiem. Wpis prosty, bez stylu, ładu, klasy, etc. Nie miałem czasu. Wpisane na gorąco, z udziałem tylko jednego oka, pod „nieobecność” drugiego, które skierowane było poniekąd mimowolnie i wstydliwie w stronę odbiornika telewizyjnego.
Proszę zagłosować w ankiecie poniżej. Nasz człowiek w czołówce!
ANKIETA- „Człowiek Roku 2011″-tygodnik WPROST
Trudno bezczynnie obserwować haniebną i żałosną hucpę, którą P. Poseł Janusz Palikot wraz ze swoimi homo-posłami i trans-współpracownikami urządza w Sejmie. Chodzi, rzecz jasna, o obecność Krzyża na Sali Plenarnej. Komentować postawy tej nie ma sensu. Krzyż był, jest i będzie. Nie ma pola do dyskusji. Natknąłem się jednak niedawno na ciekawe rozwiązanie owego „problemu”. Otóż autor artykułu traktującego o sprawie, proponuje bardzo prostą, bezbłędną i celną odtrutkę na pseudoateistyczny jad. Zakłada on, że Sala Plenarna składająca się (czysto teoretycznie) z czterech ścian może być sama w spobie receptą.
1. Na jednej ścianie niech zawiśnie Krzyż-dla chrześcijan;
2. Na drugiej ścianie niech powieszą Gwiazdę Dawida-dla Żydów;
3. Na trzeciej-Półksiężyc-niech czczą go Mahometanie;
4. Czwarta zaś ściana niech pozostanie pusta-jej kłaniać się będą ateiści.

