Warto przejrzeć-zanim zniknie!

Dodano 4 Kwiecień 2012, w Bez kategorii, przez Wojciech Marszał

Polecam zapoznanie się oraz ocenę artykułu TUTAJ. Aż sam jestem ciekaw tych antysemickich komentarzy szurniętych pismaków NCzasu!.

A tak na poważnie to z niecierpliwością czekam na odniesienie się do tych doniesień P. red. St. Michalkiewicza, niezwykle ciekaw jestem Jego oceny (samej autentyczności najpierw, a później szczerości przekazu). Uważam też, że do sprawy powinien się odnieść w formie (chociażby) filmu puszczonego w eter P. red. Grzegorz Wysok, moim jednak skromnym zdaniem im dalej „Biuletynu” to uczyni, tym lepiej.

Swoją drogą niechętnie wierzę w dobre intencje P. Grassa, choć idea zdaje się być sama-w-sobie słuszną. A oskarżenia o plugawy antysemityzm oczywiście-prędzej czy później-paść muszą, bo spróbowałby któryś z chociażby cadyków nie oskarżyć P. Grassa o to wstrętne uprzedzenie! A ja już słyszę uchem wyobraźni szelest papierów, skrobanie piór i długopisów,  szmer uwijających się w pocie czoła pracowników naszych rzetelnych prokuratur i sądów, co to niezawisłością głównie się cechują, którzy tuż po świętach zapewne przystąpią do rozliczania tych, którzy w swych rasistowskich uprzedzeniach nie stanęli stanowczo i odważnie po stronie uciśnionego narodu, który mieli obowiązek choćby własną piersią przed tego typu bezczelnymi atakami bronić i osłaniać. I znowu Ci Niemcy!

Otagowane:  

Stado baranów.

Dodano 18 Grudzień 2011, w Bez kategorii, przez Wojciech Marszał

Z czystej ciekawości zajrzałem w miejsce [wyjaśnienie, czy 'miejsce' to stosowne określenie w stosunku do internetu-pozostawiam Państwu], gdzie ostatnio zostawiłem swój komentarz do zwykłej wiadomości w jednym z serwisów informacyjnych. Historia to taka, że ów portal zamieścił newsa nt. rzekomej próby wykradnięcia przez producenta PEPSI, tajnego i ściśle strzeżonego receptu na napój (konkurencyjny) Coca-Cola. Celem owego rzekomego rabunku miało być dorównanie Coca-Coli. Normalnie nie mam zwyczaju komentować wiadomości-nie ma co z motłochem się użerać. I nie wiem co mnie podkusiło! Skomentowałem ww. wiadomość w sposób następujący: „Osobiście piję PEPSI właśnie dlatego, że nie smakuje jak Coca-Cola”. Reakcja internetowej ciemnej masy, tego cyber-stada baranów napiętnowała (to słabe słowo) moją heretyczną postawę, jednocześnie zadzziwiając mnie (a za razem przerażając) ilością wulgaryzmów i głupoty, jaką można zawrześ w przeciętnej, kilku-zdaniowej wypowiedzi. Potwierdza się tu tylko teza, że…nie warto po prostu czasem dyskursu prowadzic. Nie ma sensu.

Dlaczego to piszę? Ano dlatego, żeby pokazać jak wygląda dyskusja z lewako-socjalem, albo żydo-komuną, jak kto woli. Czasem braknie argumentów. I powodem tego nie jest bynajmniej słabość, niewiedza, czy faktyczny brak amunicji w dyskusji. Przyczyną jest ciasny, prosty i zabetonowany umysł lewicowca. Jest on, niczym internetowy obrońca Coca-Coli. W jego umysłowości zakodowanych jest kilka tzw. „Faktów Niezaprzeczalnych”, których absolutnie nikomu, pod groźbą zbluzgania i wyśmiania podważyć NIE WOLNO. Bo nie. I kropka.

Z serii Prawica Konserwatywno-Liberalna w pigułce, materiały na dziś:

Jak odróżnić prawicę od lewicy?

Czym jest współczesny faszyzm (ideologia przeciwstawna wobec prawicy)?

  • Facebook