Cóż przynieść może Rok Pański 2012.? Czy chory świat i system-prawie trup, są w stanie czymś jeszcze nas zaskoczyć? To, że majstrują przy VAT-cie wie już każdy. Po podwyżce z 22 na 23% w roku poprzednim, pogodzić się będziemy musieli ze stawką 24-ro procentową. Że Diesel już nie tańszy od benzyny? Nic nowego. Ceny paliw z kosmosu? Standard. W tym roku ok. 85% zarobionych pieniędzy zabiorą ONI w różnorakich daninach-no przecież to wie przeciętnie inteligentny absolwent Szkoły Podstawowej nr 13 w Psiej Wólce. A! No i za LPG się wezmą! Psia ich mać! W imię (tfu!) „sprawiedliwości społecznej”! Bo przecież jak to tak?! Użytkownicy silników Diesla tyle czasu mieli taniej-to przycisnąć sukinsynów! Za dobrze mieli! A teraz sprawiedliwie. Z torbami pójdą wszyscy, a nie tylko „benzyniaki”. O nie! Zapomnieliśmy! Jeżdżą przecież na gaz! No to teraz…akcyza na gaz LPG (sic!) x 400%! A co! Narazie to tylko plany. O to walczy KE. Żeby w euro-stanie Polonia było sprawiedliwie! A ceny energii? Innych paliw(węgiel, olej opałowy etc)? Wystarczy przejrzeć nie-reżymowe portale ekonomiczne. Osobiście polecam jednak klasykę- Najwyższy Czas!. A najlepiej, najuczciwiej i najrozsądniej byłoby za tak cenne informacje uczciwie zapłacić. Ot!-np. kupując (nie wszędzie dostępną-to prawda, ale są przecież e-booki) gazetkę. Wystarczy spytać w dowolnym Kolporterze!
Do meritum jednak przystępując: Im gorzej, tym lepiej! A tak! Pomyślcie Państwo! III RP, czy jak kto woli euro-stan Polonia bankrutuje wraz z całym eurokołchozem. System diabli biorą. Ta cała banda zbójów, złodziei, rozbójników, grabieżców, oszustów i cwaniaków ginie pod gruzami walącej się, monstrualnej, potwornie olbrzymiej kreatury, biurokratyczno-systemowej, upośledzonej i od dawna już powykrzywianej konstrukcji. I co zostaje? Nic. Wszystko spłonie, zniknie, odejdzie w niepamięć, na śmietnik historii wraz ze starym ładem i jego twórcami. Pojawi się przestrzeń dla prawdziwej wolności, prawdziwej sprawiedliwości, prawdziwej własności. To będzie środowisko życia Nowego Wolnego Człowieka.
Życzę więc, na Nowy Rok, 2012 przede wszystkim Cierpliwości. Cierpliwości. Cierpliwości i spokoju. Jakoś damy sobie radę. Zawsze dawaliśmy. Przeżyliśmy Hitlera, przeżyliśmy Stalina…przeżyjemy i Tuska. (Bynajmniej nie twierdzę, że Tusk jest czymś lepszym od Hitlera-przynajmniej, jeśli chodzi o gospodarkę, socjal i podatki). Myślę, że PT Czytelnicy poradzą sobie i są w stanie dotrwać, doczekać Nowego, lepszego Świata. Amen.
Ale na dzień dzisiejszy, to utopia…Tylko moja wyobraźnia…
PS:Nie, nie jestem publicystą, właścicielem, udziałowcem (etc.) Tygodnika Najwyższy Czas! I więcej na to pytanie nie odpowiem! To nie reklama. Polecam, wskazuję. Zróbcie z tym Państwo, co uważacie za słuszne.
Idą Święta. W myśl starego, pięknego obyczaju złożyć chciałem życzenia. Ale to nieco później.
Myślę, że warto byłoby, ku zasianiu bożonarodzeniowego nastroju i magicznej aury, najpierw wspomnieć o tym kto i co świętuje 25 i 26 grudnia każdego roku.
My, ateiści, tę zwyczajną grudniową noc, wybraliśmy sobie na doskonałą okazję ku wydaniu fortuny na olbrzymie stosy wspaniałych upominków pod wielką (co najmniej 10cm większą niż u tego sukinsyna- sąsiada) choinką. Nasze kieszenie i portfele, już wcześniej przerażające nas samych próżnią (no, może czasem przeciągiem) w swym wnętrzu, wyciskamy, wyżymamy do ostatniej kropli zrabowanego przez NBP złota na rzecz potężnych świątyń próżności, które oferują nam co raz-to nowe gadżety, które przecież MUSIMY MIEĆ!
My, ateiści kochamy święta. My, ateiści, świętujemy jak co roku, adoptowanie dziecka, którego płeć przecież nie ma znaczenia , mimo woli jego rodziców (wszak wszystkie przecież dzieci NASZE są…) przez parę homoseksualnych Żydów. Albo nie! Tym razem (w roku nie-pańskim 2011), świętujmy wyhodowanie dziecka z probówki, wszczepionego in vitro do łona transseksualnej lesbijki o imieniu Marien, której żona-XY urodzona była w Judei, gdzie spieszyła na spis ludności z Galilei.. My, ateiści mamy już pomysł na przyszłoroczne święta! Już za 370 dni wyjaśnimy światu, dlaczego Biblia jest stekiem bzdur i kłamstw! Celebrować będziemy przecież (jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie) WYSKROBANIE BOGA-CZŁOWIEKA. Ale to tylko zlepek komórek. Więc może by tak dzieciątko…-(TFU!)-zlepek komórek, solanką potraktować? To by było coś! Aborcja przeprowadzona na Mesjaszu! Całe pseudo-ateistyczne, lewackie ścierwo świata uczciłoby to jakimś suto zakrapianym szczytem państw albo libacją do upadłego na eko-konferencji na koszt podatnika. Ot! Nie-Boże Narodzenie!
A teraz już zupełnie poważnie. Z głębi serca. Wszystkim: zdrowych, pogodnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w cieple rodzinnej atmosfery i miłości. Życzę PT Czytelnikom, aby ten szczególny czas (nie magiczny-lecz cudowny), był okazją do skupienia, przemyśleń, do pauzy i głębszego oddechu duchowego, który każdemu z nas jest potrzebny. Życzę spełnienia marzeń, nawet, jeśli wymagają cudów:) Ten Człowiek, Bóg wcielony, podobno nie odmawia proszącym pomocy:) A w Nowym Roku? Dobrobytu, spokoju, nie-głodu, dostatku, szczęścia, a jeśli trzeba to powzięcia i wykonania postanowień noworocznych. WESOŁYCH ŚWIĄT!
